Wiele słyszy się o szkolnictwie i tego dobrego i wręcz przeciwnie. Tego drugiego jest zdecydowanie więcej. Zatem nie zdziwi Was fakt, że wśród rodziców często pojawia się pytanie: czy dzieci mają przeładowany plan nauczania, a może za mało się od nich wymaga? My postaramy się znaleźć na nie odpowiedź. Oto nasze rozważania na ten temat.

Jak wygląda nauka w szkole?

Wystarczy tylko przejrzeć podręczniki, by zauważyć, że zagadnień do omówienia jest w nich naprawdę dużo. Ale jednocześnie czy my mniej się uczyliśmy? Zapewne nie, bo przecież często rodzice tłumaczą zagadnienia swoim dzieciom, szczególnie w ostatnim czasie przejęli rolę nauczycieli i nie są im obce. Zagadnienia jakie były, takie są. Owszem zmieniają się lektury, ale nadal jest czego się uczyć, choć pomimo, że materiały do nauki są dobre to jednak z poziomem coś słabo. Można odnieść wrażenie, a nawet stwierdzić fakt, że z pokoleniami lat 80-tych czy 90-tych, nie wspominając o tych wcześniejszych jakoś nikt się nie patyczkował i nie narzekał, jacy to są biedni. A na nasze narzekanie jeszcze mogliśmy usłyszeć, że nie mamy co marudzić, bo wszystko mamy podane ja na tacy, a oni (rodzice) w naszym wieku przecież na polu pracowali.

Stres towarzyszy edukacji

O tym, że dzieci nie radzą sobie ze stresem można napisać kilkutomowe książki. A przecież stres jest naturalną częścią życia. A obecnie za wszelką cenę staramy się uchronić dzieci przez zdenerwowaniem. Owszem stres to nic przyjemnego, ale niestety, choć może to być trudne, dziecko powinno mieć z nim do czynienia. Jednak często okazuje się, że nie potrafi sobie z nim radzić, bo od małego nie uczono go tego. Rodzice za wszelką cenę dbali, by się nie denerwowało. Nawet w szkole nie organizuje się zawodów sportowych, gdzie wygrywa jedna drużyna, bo to „niepedagogiczne”, lecz wszyscy zawsze są zwycięzcami, a tak w prawdziwym życiu nie jest. Na lekcji także dziecko nie może się denerwować, a jeżeli otrzyma reprymendę o brak zadania, to nauczyciel także otrzyma reprymendę od rodziców, bo stresuje przecież dziecko. A bezstresowe wychowanie można zauważyć i nie trzeba szukać daleko. Wystarczy tylko przejść się do supermarketu, gdy robi w nim zakupy matka z dzieckiem, by zauważyć, że norm i zasad mu brakuje.

Brak wymagań i są efekty

Choć wydaje się, że podręczniki do szkoły podstawowej dla klasy 6 czy 7 bądź 8 są optymalne, to jednak jakoś poziom nauczania bardzo spadł. Ochrona przed stresem, niski poziom nauczania sprawiają, że efekty są mierne. A przecież tak nie powinno być. Pomyślcie, że my też uczyliśmy się dużo, nieraz jednego dnia było kilka sprawdzianów i nikt się nie zastanawiał czy zdążymy się nauczyć, ale może nam bardziej zależało, bo nie myśleliśmy tylko o oglądaniu kanałów na Youtube i zostaniu Youtuberami. Choć i sposoby nauczania nie były wtedy idealne, to jednak większość coś umie. Wie choć trochę choćby o historii Polski, a zapytawszy ostatnio 12-letnie dziecko z rodziny: kiedy wybuchła II wojna światowa, usłyszałam odpowiedź – nie wiem. Zatem to, czego wymaga się od uczniów, to zdecydowanie zbyt mało.

Chuchanie i dmuchanie…

„Plecak jest za ciężki, lekcji jest za dużo, a na w-f są ćwiczenia, które męczą”. Słysząc takie narzekania rodziców można jasno odnieść wrażenie, że coś jest nie w porządku, bo dzieciaki są chyba zbytnio wychuchane… My też nosiliśmy plecaki, ba nawet chodziliśmy 2 km do szkoły, a po szkole jedliśmy obiad, odrabialiśmy lekcje itp. Dziecko, które jest uczniem ma nie tylko prawa, ale i obowiązki i to w pełni zrozumiałe, choć nie zawsze i nie dla wszystkich rodziców. Oczywiście to dobrze, że wreszcie ktoś pomyślał o tym, że tornistry są za ciężkie, czy może 2 lekcje z matematyki, a następnie z chemii to lekka przesada, ale cóż można powiedzieć, jedyne co przychodzi nam do głowy to: „takie jest życie”. Niestety przez ciągłe narzekanie, nawet o błahostki, wychowuje się tylko młode osoby z postawą roszczeniową, którzy tylko żądają.

Dużo w szkolnictwie trzeba zmienić, ale warto zacząć od wymagań i należy zacząć wymagać więcej, bo to co aktualnie od uczniów jest wymagane to widocznie zbyt mało. Wystarczy tylko spojrzeć na wyniki egzaminów. Jasne także program nauczania nie jest świetny, ale nie jest też zły, tylko tutaj sporo zależy też od nauczycieli…

Czy dzieci mają przeładowany plan nauczania, a może za mało się od nich wymaga? Krótkie rozważania na ten temat
5 (100%) 1 vote

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here