Nauka zdalna specjalnie się nie sprawdza. Takie opinie można usłyszeć nie tylko od nauczycieli, ale także rodziców uczniów. Ci pierwsi mają problem, by zmotywować uczniów do nauki, z kolei rodzice narzekają, że sporo materiału muszą przerabiać z dziećmi. Ale pojawia się także jeszcze jedno pytanie, a mianowicie jak nauczyciele mogą sprawdzać wiedzę uczniów, a przy tym nie traktować ich przedmiotowo.

Zaufanie, ale ograniczone

Wiele mówi się, jak ważne jest w każdej relacji zaufanie. Ale bądźmy szczerzy, otóż nie zawsze owo zaufanie się sprawdza. Niestety często musi być ograniczone. Dotyczy to choćby wychowania, ale też egzekwowania wiedzy. Dzieciaki, oczywiście nie wszystkie, wpadają na różne pomysły i nauczanie zdalne jasno pokazuje, że tych kreatywnych, ale w złym tego słowa znaczeniu, jest wiele. Przede wszystkim uczniowie ściągają, o ile jeszcze podczas sprawdzianów w klasach można było temu zapobiegać, tak podczas zajęć online niestety jest to ciężkie. Dzieciaki potrafią odłączać sieć czy wyłączać kamerę i wtedy korzystać ze smartfona, by spisać odpowiedzi. Są i tacy, którzy okłamują nauczycieli, że nie mają kamerki tylko po to, aby móc ściągać. Niestety dochodzi do kuriozalnych sytuacji, że nawet rodzice pomagają swoim dzieciom oszukiwać, bo nie tylko zdają sobie sprawę, co ich pociechy robią, ale jeszcze im podpowiadają. Ale cóż, zbliża się egzamin z języka polskiego ósmoklasistów czy też z matematyki i wtedy rzeczywiście się okaże się, jak dużą wiedzą dysponują uczniowie i czy ich dobre oceny nie są tylko wynikiem nieuczciwego zachowania.

Podmiotowe traktowanie jest konieczne

O ile warto zdawać sobie sprawę, że dzieci nieraz oszukują i ściągają, tak nawet z tego powodu nie można traktować ich przedmiotowo. Egzekwowanie wiedzy musi być skuteczne, ale w żadnym wypadku nie może opierać się na naruszeniu strefy dziecka. Oznacza to więc, że choć możecie mieć podejrzenia, że dziecko ściąga, to jednak nie macie prawa kazać mu np. przy odpowiedzi patrzeć w górę czy tylko w jedną stronę. Edukacja wychowawcza powinna już od najmłodszych lat wpajać dzieciom uczciwość także pod kątem ponoszenia odpowiedzialności. Oznacza to, że jeżeli uczeń się nie nauczył, otrzymuje ocenę, która jest wynikiem jego postępowania. Nie powinno się w żadnym wypadku tolerować czy akceptować lekceważącego podejścia do uczciwości. Jednak tutaj znowu pojawia się problem, jak skutecznie sprawdzać czy dzieci nie oszukują, a przy tym nie traktować ich przedmiotowo. Nadmierna kontrola jest zabroniona, ale akceptacja nieuczciwości także. Można owszem powiedzieć, że podejście do nauki i uczciwość będzie można ocenić po egzaminie ósmoklasistów. Do liceum, oczywiście tego dobrego, dostaną się osoby, które mają nie tylko dobre stopnie, ale też otrzymały świetny wynik z egzaminu. A jeżeli dzieciaki oszukują i ściągają, to trudno spodziewać się, że wyniki będą dobre. Ale nie jest to żadna satysfakcja.

Zero tolerancji dla oszukiwania

Każdy nauczyciel powinien wykazywać zero tolerancji dla oszukiwania. Oznacza to, że w przypadku znalezienia ściągi nie wystarczy tylko ją zabrać, ale bezwzględnie trzeba ukarać dziecko oceną za takie postępowanie. Jednak nawet podczas zajęć w szkołach znalezienie ściągi może być trudne, szczególnie jeżeli uczeń chowa ją w piórniku, bo nauczyciel nie ma prawa ruszać jego rzeczy. Jednak można to rozwiązać w ten sposób, że na stoliku podczas sprawdzianu może znajdować się tylko długopis czy ołówek oraz kartka. Jeszcze trudniejsze jest przyłapywanie uczniów na nieuczciwym zachowaniu podczas zajęć online. Jednak jeżeli zauważycie, że tracicie połączenie z danym uczniem, bądź prawdopodobnie wyłączył on kamerkę, to możecie zakończyć jego sprawdzian i przepytać go po tym, jak pozostali uczniowie skończą pisać.

Cienka granica

Każdy uczeń musi być traktowany podmiotowo i z należytym szacunkiem. Nawet jeżeli przyłapiecie go na ściąganiu, to nie możecie udzielać mu ustnej reprymendy, która uderzałaby w jego godność. Oznacza to, że musicie wyjaśnić mu, dlaczego nie można ściągać i prezentować zachowań nieuczciwych, ale nadal musicie uważać, aby nie przekroczyć cienkiej granicy i nie potraktować go przedmiotowo.

Nauczanie jest trudne, szczególnie jeżeli uczniowie nie są chętni do nauki, a także wykazują nieuczciwe zachowania. Sytuacja jest tym trudniejsza przy nauczaniu online. Dlatego tak ważna jest właściwa obserwacja, dzięki czemu można piętnować niewłaściwe postępowanie dzieci.

Jak sprawdzać wiedzę uczniów i nie traktować ich przedmiotowo? A może to niemożliwe?
Rate this post

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here